Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polski mental. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polski mental. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 sierpnia 2010

Zafajdać Alpy

Dawno dawno temu, miałem przyjemność rozkoszowania się idyllicznym zimowym kurortem, za granicami syfu-rzecz jasna. Przyjeżdżający tam głownie Niemcy, Austriacy i Szwajcarzy, (często opluwani przez polskiego kundla za panujący tam porządek i rzekomą wrodzoną niechęć do Polaków-ale o tym za chwile) podchodzili z wesołą sympatią do przybyszy z demoludów, w tym także do Polaków(jezdził tam wtedy inny garnitur ludzi). Tak było kiedyś…
To, że żarty się skończyły, zrozumiałem, gdy w wagoniku kolejki zobaczyłem wyryty nożem na drzwiach napis: „Kraków King” puszkę po piwie i śmierdzącego polskiego peta zgaszonego na podłodze. I rzeczywiście. Z roku na rok w te piękne rejony zaczęło zjeżdżać coraz więcej polaków - tych prawdziwych tym razem. Przed sklepem można już było zobaczyć skurwysynko zaparkowany na 3 miejscach parkingowych samochód polaka, na parkingu pod wyciągiem z kolei coraz częstszym obrazkiem były skurwysyńskie ryje drące mordy popijając piwko z puszek które potem lądowały w strumieniu. Skurwysyński pijacki styl jazdy kundli spowodował dramatyczny wzrost wypadków a narty trzeba było nagle przypinać do ściany lub co najmniej mieć cały czas na oku, bo zaradny polak lubił się sam obsłużyć cudzym sprzętem który wpadł w jego skurwysyńskie oko. W hotelach pojawiły się typowe polskie skurwysyńskie tradycje chlania w jednym pokoju i darcia mordy do rana i robienia kanapek na później z tego co na szwedzkim stole dają na śniadanie, zostawiania po sobie syfu tudzież kradzenia ręczników.
„Zli” Niemcy i Austriacy, nie potrafili zrozumieć, jak można nie trafić w miejsce parkingowe, jak można kraść cudzy sprzęt, nie rozumieć prostego ograniczenia prędkości podwójnej ciągłej linii czy zakazu palenia. Jak można śmiecić jak ostania świnia i „bawić się” w polskim stylu srając na spokój innych. Nagle przyjazna ciekawość zachodnich sąsiadów zaczęła przeradzać się w niechęć w końcu awersje. W rodzimej zasranej prasie zaczęły się pojawiać artykuliki jak to Niemiecka czy Austriacka policja prześladuje biednych polaków i jacy ci Niemcy znów źli…

środa, 11 listopada 2009

Bandito Santo Subito!

Temat numer jeden wszystkich dzienników!
Dzis mamy powrót bohatera z przed kilku dni-ten co zabił po pijaku dziewczynę na motocyklu i również po pijaku zmasakrował grupkę dzieci, potem chciał spieprzać ale już nie mógł wyjechać z rowu bo miał łyse opony… Otóż ten zacny Polak, popełnił samobójstwo. Śmierci nikomu raczej nie życzę, ale powodu do lamentowania z powodu śmierci kogoś kto, wysłał na tamten świat jedną osobę a z kilku młodych dzieciaków zrobił kaleki, i to tylko przez swoją głupotę-nie widzę.
Innego zdania byli zacni polscy internauci (kwat polskiej ziemi) - ci sami którzy nota bene, 5dni wcześniej na niego pluli i pomstowali… Facet z bandyty stał się bohaterem, Santo Subito! człowiekiem zagubionym, któremu trzeba było pomagać, ratować, wspierać ochraniać itd. No bo w sumie 5 dni temu był zły a teraz już go nie ma, więc nie jest aż taki zły no i poza tym to człowiek, miał rodzinę chodził do kościoła, i większość internautów odczuwa wielki żal i smutek i zapala świeczki (to nie żart!). A tak w ogóle to został zaszczuty przez media, nie miał opieki psychologa i oczywiście zła jest pieprzona policja, straż więzienna itd. I nikogo już nie obchodzą jego ofiary ich cierpienie, cierpienie ich rodzin… Teraz jest nowy bohater! Ciekawe kogo za to zdymisjonują?
Czy w kraju gdzie większość stanowią idioci którzy zmianiają zdanie jak chorągiewka na wietrze są możliwe zmiany na lepsze - chociażby jeżeli chodzi o bezpieczeństwo na drodze? A może jednak lubicie polaczki chełpić się 500 zabitymi i ponad 4900 rannymi w wypadkach (rocznie) spowodowanymi przez nawalonych kutasów-którzy za nic mają wasze życie. W końcu etos śmierci zmienia wszystko-sprawca staje się ofiarą-sensownych wniosków brak...

środa, 4 listopada 2009

Donosiciel to śmieć-czyli polski mental rządzi!

Artykuł ma tu znaczenie drugorzędne

Typowa i jakże ciekawa jest natomiast mentalność polaczków na forum… Polaczki to naród cierpiętników z wyboru, nie szanujących nawet swojego życia. Jeżeli debil się rozpierdoli, zapierdalając lub rozgniecie kogoś na pasach bo wjedzie na czerwonym to jest wtedy TRAGEDIA. Od razu stawiają świeczki i krzyżyki I jest lamęt. Ale jeżeli ktoś chce zapobiec debilizmowi informując władze o przestępstwie lub wykroczeniu to jest to kapuś i ostatni śmieć:

-Przejeżdżanie na czerwonym to zbrodnia.Ale kapowanie też.
Pisze Polaczek nazywający siebie etykiem.
-Kapuś powinien dostać po ryju pisze- inny chujek
-Zuch nadaje się na donosiciela pisze polski kutasek- nazywający siebie kierowcą
-oczywiscie ze kapus,poza skandynawia nie spotkalem kapusi.-pisze kolejny kundel który najwyraźniej był w Skandynawii po to żeby kraść w sklepach.
Itp, itd itp

Jest to niestety kolejny przykład na to że żyjemy w kraju bandytów, złodziei i krętaczy. Są kraje gdzie informowanie organów ścigania o popełnianiu przestępstwa jest traktowane jako obywatelski obowiązek. Efektem jest ład I porządek. Ale w kloace panuje mental z czasów ciemnej komuny: złodziej i bandyta jest cacy-informujący o przestępstwie to kutas. Ten mental zaczyna się na drodze a kończy na katowanych za ścianą dzieciach wekowanych w beczkach-a sąsiedzi nic nie słyszeli-bo donosić wstyd. Kiedy krótkowzroczne polaczki nauczycie się rozróżniać zwykłe złośliwe podpierdolenie sąsiada od zapobiegania łamaniu prawa. Zapewne nigdy...