Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złodziejstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złodziejstwo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 sierpnia 2010

Kolejny Polak potrafi

I kolejny kąsek z serii polak potrafi, lub dlaczego całą Europa kocha polaków, Za Onet pl:
Czeska policja aresztowała w nocy pięciu obcokrajowców, w tym trzech Polaków, podejrzanych o okradanie powodzian z północy kraju.
Komendant policji w województwie libereckim Milan Franko poinformował, że obywateli Polski zatrzymano około godziny 2.25 w Raspenavie, gdy próbowali włamać się do domu opuszczonego po weekendowej powodzi. Są oni również podejrzani o kradzież benzyny z dwóch aut.

Według Franka, dwaj Polacy pojawili się w okolicach Frydlantu już w nocy z niedzieli na poniedziałek. Wówczas z latarkami dokonywali rozpoznania terenu.
- Mamy informacje, że po polskiej stronie, po której też wystąpiły powodzie, niektóre domy są już całkowicie okradzione - dodał komendant.

Oprócz Polaków policjanci aresztowali dwóch Rumunów wynoszących z osuszanego domu rower do ćwiczeń.

Czeska policja organizuje patrole w poszkodowanych gminach przy granicy z Polską. Pomaga jej wojsko i dziesiątki funkcjonariuszy z innych regionów Czech. W obawie przed szabrownikami swych domów pilnują także ewakuowani mieszkańcy.


Jak dobrze być polakiem. To taki dumny zaradny naród...

niedziela, 4 kwietnia 2010

Ze świecznika

Afera w Armii
Zarzucono mi ostatnio że mieszam w szambie codzienności zamiast pokazywać pozytywy ze świecznika. „No bo przecież dzieje się tyle więcej niż psie gówna i skurwysyństwo na drodze”. Zgoda, tyle że konsystencja szamba na dole nie różni się zasadniczo od konsystencji szamba na górze. Ot pierwsza z brzegu sprawa ze świecznika: Pan Płk Mareczek ze Sztabu Generalnego załatwiał panu Zygmusiowi milionowe przetargi a w zamian za to jak donosi TVN24 „jeździł na koszt firmy za granicę, naprawiał auto, dostał telefon z wysokim limitem połączeń. Firma (pana Zygmusia) zatrudniała jego córkę. CBA sprawdza, jak pułkownik dorobił się pokaźnego majątku.”
Krótko mówiąc rączka rączkę myje. W kraju gdzie panie i panowie z elit polityczno-businessowych po przyjęciu łapówki lub załątwieniu ustawy kreowane są na ofiary, złego CBA, taka sytuacja nie powinna dziwić, i nie dziwi. Podobnie jak doborowe miejsce w sąsiedztwie bananowych republik na liście korupcyjności Transparency International. Mnie natomiast jako smakoszowi syfu podobają się dwa ciekaw motywy.
Primo: firma Pana Zygmusia chwali się na stronie internetowej wyróżnieniem „Diament Forbesa 2009” oraz „Gazela Businessu 2008”, przynajmniej wiadomo jak w polsce zostaje się taką „gazelą.”
Secundo: przecudowne wytłumaczenie płk Mareczka (za TVN24): „We wtorek, gdy na tajnym posiedzeniu decydowano o aresztowaniu pułkownika (dostał trzy miesiące), G. , "rozkleił się". Powiedział, że nie czuje się winny, bo popierał polską firmę.

Krótko mówiąc jest ok kraść byle by kraść dla polski lub przynajmniej dla kolegi który jest polakiem.
Jak myślicie czy pan płk zostanie zdegradowany do stopnia szergowca i kopnięty w dupe, wzorem szanujących się armii czy też niepotrzebnie nie trzeba będzie pana płk krzywdzić wzorem polskiego prawa.

niedziela, 1 listopada 2009

Piękna tradycja!

Dziś piękna tradycja wspominania tych co odeszli. Po koncercie skurwysyństwa drogowego polegającego na wyprzedzaniu na ciągłej, zapierdalaniu ile fabryka dała, zajeżdżaniu i zacietrzewionej mordzie za kierownicą docieramy na cmentarze. Tam w tłumie zaciętych mord (niektórych nachlanych mimo że jest południe), tępych facjat błyśnie jakaś inteligentna twarzyczka i robi się cieplej na sercu-na krótko bo pół godziny po zostawieniu kwiatów na grobie, te zostały zajebane wraz ze świeczkami.
Weź głęboki oddech-tak jesteś w polsce-w kraju gdzie nawet stara szmata lub dziurawe wiadro warto zajebać i opierdolić za płotem.
To fenomen który zawsze mnie zastanawiał: jak można korzystać z czegoś co nie jest twoje-albo inaczej mówiąc: Jak można być takim skurwysynem żeby kraść?
I nie mówię tu o biedzie czy głodzie. Mówię o normalnym skurwysyńskim zajebaniu kwiatów lub chujowej świeczki za 3zł. Często okazywało się że bukiet lub świeczkę zajebał polski skurwysyn podjeżdżający pod cmentarz całkiem niezłym samochodem-to nie to że go nie stać albo jest głodny. Tu chodzi o skurwysyństwo genetyczne.

Po cmentarzu, spotkanie z bliskim krótki briefing polskich newsów: daleką znajomą w ciąży zabił pijany skurwysyn za kierownicą, komuś zajebali kołpaki z samochodu spod domu, kogoś obrobili-i od razu czujesz się lepiej! Zastanawiasz się-a może jednak warto stąd spierdalać, odetchnąć trochę normalnością mieć normalne problemy?
Nie czas na rozważania trzeba się znowu skoncentrować! Przed tobą powrót drogami śmierci…
Dziś zginęło „tylko” 27 osób, policja zatrzymała blisko 1000 najebanych kierowców…

sobota, 31 października 2009

W polsce Toyota ma wzięcie

Polska The Times z 22pazd2009 podała ze Toyota jest najbardziej kradzionym samochodem w Warszawie.
Artykuł robi mały ranking, co „idzie najlepiej", co gorzej. Możemy się np. dowiedzieć ze kradnie się też Volkswageny a za to słabo idą Subaru Forrestery mimo tego, że są ulubionym autem wśród warszawskiej klasy średniej-zaznacza autorka. (inaczej mówiąc średnia klasa kupuje jeszcze Subaru zamiast zamówić jego podpierdolenie).
Następnie przechodzimy do analizy makroekonomicznej wpływu kryzysu na kradzież aut w Warszawie.
Wniosek: tylko w tym popieprzonym kraju złodziejstwo jest tak powszechną gałęzią gospodarki że zasługuje na zestawienia.